środa, 7 marca 2018

Misz masz

Standardowo do napisania czegoś tutaj zbierałam się milion razy. Tzn w głowie zawsze sobie wszystko ładnie poukładałam coby wieczorem szybko machnąć, a potem nic z tego nie wychodziło. Ach te zęby! Jak sobie pomyślę, że Nela ma ich dopiero 4, no prawie 5 to aż mi słabo. Zęby rosną w bólach strasznych, a ostatnio doszła jeszcze choroba. Na szczęście Panienka już zdrowa, a mi został tylko gigant katar, bo Nelcia zaraziła i mnie i Ł.
Dni ostatnio mamy intensywne, na dniach zacznie się budowa, załatwiam roczek Korneli i szalona ja planuje wrócić do pracy! A dziecko me jest Łobuzem z urodzenia, na milisekundę jej z oczu spuścić nie można. Mały wariat jeszcze nie chodzi, ale staje przy wszystkim i na wszystko próbuje się wspinać. Ostatnio zawisła na krzesełku do karmienia. Mamy takie drewniane z ikei. Złapała się szczebelka na nóżki, wspięła na palce i złapała za tackę i się podciągnęła, prawie zawału dostałam. Po kim ona to ma to ja nie wiem. Ja jako dziecko podobno do szczęścia potrzebowałam tylko ciszy i spokoju, a najlepiej mi było w łóżeczku, bo śpioch ze mnie od zawsze. Pan Ł. natomiast jako dziecko był klasycznym leniuszkiem, grubaskiem który był zbyt leniwy by łobuzować.
AAAA miało być jeszcze o powrocie do pracy, żłobku i wyrzutach sumienia, ale Nela vel Robaczek właśnie się obudziła i płacze w łóżeczku, a same jesteśmy w domu, więc znikam, ale w ciągu kilku dni będzie więcej :)

6 komentarzy:

  1. Crazy-cat-lady8 marca 2018 15:58

    Haha, rozrabiaka mala :) Ale moja Pyza tez nie lepsza. Wlazi na meble, stol i gdziekolwiej jej nie mozna to ona tam jest! Dlugo na nia denerwowac sie nie mozna bo przyleci i tula :) A zeby to niekonczaca sie opowiesc. Wychodza, wychodza i wyjsc nie moga!
    Wszystkiego najlepszego dla was dziewczyny z okazji Dnia Kobiet!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dokładnie, każde zakazane miejsce w mieszkaniu Nela już poznała ;) Dziękujemy i dla Was też wszystkiego najlepszego :)

      Usuń
  2. No nieźle, ciekawe jak będzie z naszym grubaskiem. Na razie jest mało mobilny (czyt. nie przewraca się z pleców na brzuch ani odwrotnie, a już 6 miesiąc mu leci :)).
    Ciekawe, co to za wyrzuty sumienia.
    Czas pędzi, już rok!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pędzi jak szalony, za miesiąc już roczek! A Twój Witek też rośnie jak na drożdżach. Pewnie jak wystartuje to ze wszystkim naraz i oczy dookoła głowy to będzie za mało :)

      Usuń
  3. A to łobuziara :) No masz rację, że Nela i Wojtek to podobne charakterki. Mój też mi raz prawie wypadł z krzesełka. A zęby mamy dopiero dwa i od wczoraj odrobinę górnej jedynki. Ale idą w bólach, więc doskonale rozumiem.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas aktualnie atakują aż 3! W tym jedna trójka. Dramat to mało powiedziane. Mój kręgosłup woła o trochę litości, tyle mego szczęścia że Nela raczej z tych drobnych wagowo dzieci ;)

      Usuń