sobota, 27 maja 2017

TEN dzień

Wczoraj był dzień mamy. Ten pierwszy, wyjątkowy. Rok temu 26 maja byłam po drugiej inseminacji, jeszcze pełna nadziei, ale organizm dawał już znaki zbliżającego się okresu. Rok później spędziłam cały dzień tuląc moją ukochaną córeczkę.

Jesteśmy już razem 6 tygodni. Cały czas się wzajemnie poznajemy, ale jest nam ze sobą dobrze. Zawsze wiedziałam, że rodzice kochają swoje dzieci, ale nigdy nie przypuszczałam, że ta miłość jest tak ogromna iż czasem ma się wrażenie, że bardziej nie można. A potem przychodzi kolejny dzień, pojawia się kolejny bezzębny uśmiech czy słodkie westchnienie przy zasypianiu a w sercu otwiera się kolejny pokład miłości do tej małej bezbronnej, aczkolwiek charakternej istotki.

Nie będę pisać, że jest łatwo, bo nie jest. Aczkolwiek bałam się, że będzie trudniej. Noce są dla nas łaskawe. Dziewczynka zasypia pomiędzy 21-22 i śpi gdzieś do 2-3, dzisiaj zaszalała i obudziła się przed 5. Szybkie karmienie i jeszcze 2-3 godzinki snu, który niestety jest już bardzo niespokojny. Maleństwo się męczy tym refluksem. Mam nadzieję, że nowe leki coś pomogą i Nelka nie będzie się tak męczyć. Dni mamy różne, głównie z cyklu tych " u mamy przy piersi najlepiej, a łóżeczko parzy". Dziewczynka uwielbia się przytulać i zasypia wyłącznie przytula do mnie lub do Ł. Ja już będąc w ciąży planowałam nosić dziecko w chuście, za to Ł. był dość sceptycznie nastawiony. Dwa tygodnie spotkaliśmy się z doradzą chustowym, miła pani nauczyła nas jak wiązać dziecko i od tego momentu obiad mamy prawie codziennie zrobiony zanim Ł. wróci z pracy, a wraca przed 15 :) No i plecy tak nie bolą od noszenia tego słodkie ciężaru.

Miał być dłuższy post, ale już słyszę pojękiwania a to znak, że Panienka lada chwila się obudzi, a ja jeszcze w piżamie....

7 komentarzy:

  1. Chciałabym zapytać o chustę. Jaką chustę kupiłaś, w jakich pozycjach nosisz córeczkę i jak długo dziennie chustujecie się? a jak córeczka zaśnie w chuście nie masz problemów potem ją odłożyć do łóżeczka, nie rozbudza się?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Chuste mamy 100% bawełny o splocie skośno krzyżowym. Jej długość to 4,2. Z tym czasem to różnie, w zależności od potrzeb i humoru Panienki. Czasem to jest 10 minut, czasem 2 godziny, a są dni gdy chusta leży nie używana.
      Sztuka odkładania z chusty jeszcze mi nie wyszła (za to mężowi i owszem!). Gdy zaśnie mi w chuście to najczęściej kładę się na plecach i też śpię, bo mam pewność że dziecko nie zsunie się z mojego brzucha.

      Usuń
  2. Chusta to cudowny wynalazek ;) za to łóżeczko jest moim zdaniem bardzo przereklamowane jako niezbędny element wyprawki - u nas długimi okresami służyło głównie do składowania ubranek

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. U nas na szczęście dzieciaczek noce spędza w swoim łóżeczku. I ostatnie 3 noce spała 7 godzin bez pobudki :D

      Usuń
  3. Wspaniale, że świętujecie już razem! Wszystkiego najlepszego!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Za rok też już będziecie we dwoje!

      Usuń
  4. Tak się cieszę, że możemy obchodzić to święto z naszymi dzieciaczkami. Biedna Nelka z tym refluksem. Oby nowe leki pomogły, a na pewno noszenie w chuście też pomaga na problemy brzuszkowe. Podobnie jak Ciebie zadziwia mnie niezmiennie to, że można kochać coraz bardziej, choć wydawałoby się, że już bardziej się nie da. Uściski dla Was, Dziewczyny.

    OdpowiedzUsuń